hardanger

poniedziałek, 16 marca 2009

Wpadłam wczoraj na chwilkę do bloxa Krzysi i utknęłam na dłużej. Poszukiwałam pajączka, który mogłabym wyszyć na już wykończonej siateczce bieżnika. Kiedyś dawno, dawno temu wyszyłam siatkę i należało od razu plątać pajączki tak zwane "gołębie oczka", ale nie zrobiłam tego. Teraz mam zamiar zagospodarować ten fragment serwety. Można tam zrobić pajączki "filet" z mojej książki. W środku może być kwiatek albo gwiazdka znaleziona w samplerze Krzysi. Zajmie on 9 okienek pośrodku siatkowego kwadratu. Ponieważ jest  nanoszony po zrobieniu przęsełek nie powinnam mieć wielkich problemów ze schowaniem nitki.

Krzysia ma świetną szkołę, ale strony otwierają się długo, po kilka minut, a niektóre zdjęcia się nie otwierają wcale. Chyba dlatego, że jest tam mnóstwo dużych fotek. Sytuację poprawiłoby zmniejszenie liczby otwieranych wpisów np do 5 lub 3. Łatwiej by się całość ładowała.

Tak wyglądają "filety". Można je wyszyć w oczkach leżących blisko brzegu.  Udaje się łatwo schować nitkę w brzegowych bloczkach.

pajączki filet

Zbliżam się do końca pracy. Teraz będę losować co będzie następne: krzyżyki, frywolitka, Richelieu czy szydełko.

sobota, 14 marca 2009

Wyszywam dekoracje atłaskiem ściegiem atłaskowym w środku mereżkowych krzyży. We wnętrzu atłaskowych kwiatków wyszyłam gwiazdki. Nie lubię tamborka, ale tu musiałam go wykorzystać. Z początku haftowałam za luźno, nici wisiały. Potem zaczęłam ściągać je za mocno i materiał się marszczył. Było trochę prucia. Dopiero po naciągnięciu materiału na tamborek udało się wyszyć w miarę równo.

atłaskowa dekoracja

Został jeszcze kawałek ostatniego kwiatka i pajączki. Będę musiała chyba z nich zrezygnować, bo nie mogę przeciągnąć nici przez przęsełka. Spróbuję cieńszą nicią, ale to chyba nie będzie ładnie wyglądać. Zobaczę jutro. Na dziś moje oczy mają dosyć.

 

środa, 11 marca 2009

Znalazłam schemat do mojego bieżnika hardangerowego. Okazało się, że pochodzi on z gazety z 1990 roku. To znaczy, że bieżnik jest pełnoletni. Czas więc dokończyć pracę i wykorzystać serwetkę zanim się rozpadnie ze starości.

Kończę ażury z pikotkami na przęsłach.

ażur z pikotkami

Okazało się, że na dużych ażurach powinny być pajączki, które wykonuje się w trakcie cerowania przęsełek. Będę musiała kombinować.

W tym samym kartonie znalazłam gazetki z haftami krzyżykowymi. Wśród nich jest jeden, który już kiedyś wyszyłam jako fant na loterię. Mam ochotę zrobić go ponowmie.

Jest też kilka gazetek z haftem Richelieu. Chyba coś wyszyję, może jakiś wzór świąteczny.

Mam nadzieję na trochę więcej spokoju w domu. Wygląda na to,że remonty hydrauliczne przeniosą się z piwnicy na szóste piętro i robotnicy przestaną wiercić i kuć w stropie czyli mojej podłodze. Odgłosy i drgania przenoszą się przez żelbet, hałas jest straszny. Dlatego chodzę na długie spacery, a w czasie niepogody do markietu. Szkoda, że jest jeszcze za zimno na działkę. Miałabym dokąd uciec.

 

poniedziałek, 02 lutego 2009

Po latach tknęłam się niedokończonego bieżnika z haftem hardanger.

 bieżnik1

Wszystko jest niezgodne z zasadami i  tym jak uczy Krzysia. Materiał nieodpowiedni ze zbyt cienkimi nitkami, w dodatku różny na wątku i osnowie. Nici do haftu nieodpowiednie, beżowy atłasek jeszcze by uszedł, ale to białe to miała być mulina, jakaś dziwna , bo na szpulce i z 4 nitek. Jak dzisiaj ją oglądam, to myślę, że to była bawełna do cerowania. Przeleżało to wszystko lata całe w szafie i teraz doczekało się mojego zainteresowania. Nie zmienię materiału i nici, skrócę całość o ok.1/3. Z reszty zrobi się coś innego. Problemem jest zniknięcie Anny z wzorem. Nie pamiętam jak wyglądał koniec i środek.

 bieżnik2

W ostateczności coś sobie dokomponuję ze szkółki lub innych źródeł. Najgorsze, że nie pamiętam jak się robiło pikotki na przęsełkach. Muszę pooglądać w internecie, może gdzieś jest pokazane.  

bieżnik3

Na fotkach bieżnik wygląda jakby był zszarzały, ale nie jest.