Kategorie: Wszystkie | blackwork | frywolitki | haft krzyżykowy | hardanger | ogród | origami | wycieczki
RSS

haft krzyżykowy

środa, 25 marca 2009

Do oprawienia użyłam ramki od innego obrazka. Rozebrałam ją na czynniki pierwsze, zrobiłam passe-partout z kolorowego bloku technicznego. Wycięłam otwór o 2 cm mniejszy od obrazka i po zarysowaniu odgięłam brzegi na linijce. To zapewnia równe brzegi otworu.

oprawiony obrazek

Obrazek został już powieszony, ale odblaski uniemożliwiły zrobiemnie dobrego zdjęcia. Nie dorobiłam się jeszcze filtra, dlatego prace za szkłem wolę fotografować na leżąco - tak jak ten.

Na chwilę odkładam krzyżykowanie. Kończę serwetkę frywolitkową. Mam w planie inne frywolitki i haft Richelieu na święta.

Powrót zimy ze śniegiem jakiego u nas nie było, no może jeden dzień, spowodował nawrót snu zimowego i atak głodu, który zaspokajam słodyczami. Głównie czekoladą. Z jednej strony niweczę efekty odchudzania / marne 1,5 kg/, z drugiej mam nadzieję na zwiększenie kolekcji opakowań od czekolady. Moja kolekcja może się znowu wzbogacić o okazy świąteczne, bo powoli wyjadam zapas czekolady.

 

wtorek, 24 marca 2009

Skończyłam obrazek z płotem.

ukończony obrazek

Wyprałam i wyprasowałam. Ciemnoczerwony w kole taczki farbuje. Muszę go zaznaczyć, żeby nie brać tej muliny do takich prac, które mogłaby zniszczyć.

Zabieram się do oprawy. Przekopałam się przez szafę w poszukiwaniu kolorowego bloku. Niewiele kolorów pozostało. Czarny odpada, za smutny, depresyjny. Żółte za jaskrawe do haftu. To samo jasny błękit. Chyba wybiorę czerwień, taką malinową.

 

 

poniedziałek, 23 marca 2009

W dalszym ciągu wyszywam obrazek dla leniwych. Pojawiła się taczka pod płotem.

taczka pod płotem

Zostało już tylko kilkanaście krzyżyków i reszta płotka. Przyznaję, że się trochę pomyliłam i taczka jest mniejsza niż na schemacie. Za to kwiatów wyszło trochę więcej. Myślę, że nie zaszkodzi to kompozycji pracy. Zastanawiam się nad oprawą jasna czy ciemna?

Dziękuję za miłe słowa w komentarzach,

piątek, 20 marca 2009

Powstał następny kawałek haftowanego obrazka - daszek i wiszący kwiat. Schemat pochodzi z Robótek Ręcznych / Diana z maja 1998. Daszek nie podobał mi się, było w nim za dużo niebieskiego. Był za ciężki. Zmieniłam rozmieszczenie koloru i dodałam wzór dachówek.

daszek i wiszący kwiat

Równocześnie robię frywolitkowe motyle wg. wcześniej prezentowanego wzoru. Powstał żółty i brązowy, w planie jeszcze są dwa następne.

 motyl frywolitkowy powiększenie

 

czwartek, 19 marca 2009

Wczoraj zrobiłam sobie "Dzień bez komputera". Moje oczy na to: DZIĘ-KU-JE-MY-JESZ-CZE-CHCE-MY. Wykorzystałam słoneczny dzień na pobyt na dworze, przy okazji posprzątałam na cmentarzu i zmieniłam dekorację z zimowej na neutralną.

Haft krzyżykowy dla leniwych /czyli dla mnie/ rozpoczęty. słupek i płot

Mało krzyżyków, dużo konturówki. Obrazek zaczyna się wyłaniać. Dzięki mojej niekwadratowej kanwie jest węższy od wzoru.

piątek, 13 marca 2009

Nawiązuję do dyskusji na gazetowym forum o obrusach z kanwy w Auchan. Kupiłam bieżnik 50x100 cm z poliestrowej kanwy. Cena nie była szokująca 14 zł z groszami. Niestety jakość obszycia jest fatalna. Przedstawiam brzeg bieżnika. Na rogach krzywo, miejscami ściągnięte, miejscami źle podwinięte i wychodzą nici. I krzywo.

brzeg bieżnika falalnie obszyty

Splot też jest nierówny - na szerokości bieżnika jest 5 kratek, na długości 4 kratki i to nierówne. Co druga szersza. Obejrzałam przez lupę. Węższe są z 7 nitek, szersze z 9. Na pewno można na tym wyszywać krzyżykami, ale jaki będzie efekt? Kolor na fotce słabo wyszedł, w rzeczywistości jest bardziej żółty.

kanwa z bliska

Do tego jest to poliester, który można prać w 40oC. Nie wiem jak się zachowa mulina naszyta na poliestrową kanwę. Czy będzie się kurczyć i ściągać materiał? Barwić nie powinna.

Wydaje mi się, że 30 złotych za obrus tej jakości to za dużo. Za te pieniądze można kupić serwetę lepszej jakości.

W innym miejscu w tym sklepie widziałam obrusy z kanwy bawełnianej w rozmiarze 80x80 za 25 zł, białe i ciemnozielone w kratę ze złotej nici. Raczej na Boże Narodzenie. Biały mógłby być i na Wielkanoc po wyszyciu stosownego wzoru. Kratki nie są duże ok 5 cm.

Znacznie ciekawsze było stoisko ogrodnicze: lilie, dalie, mieczyki, irysy, tygrysówki, anemony. Kupiłabym wszystko.

  

sobota, 07 marca 2009

Kawa czy herbata? Ani kawa, ani herbata tylko czekolada marcepanowa. Moja ulubiona. Zawijaski nad filiżanką miały zobrazować cudowny zapach tej czekolady.

filiżanka z czekoladą

Haft wykorzystałam jako aplikację na torbę na zakupy w kolorze czekoladowym, ozdobioną recyklingową wstążeczką od czekoladek.

torba z haftem

torba z haftem

sobota, 28 lutego 2009

 filiżanka w kwiatki

Skończyłam wczoraj wyszywanie filiżanki. Teraz pranie, prasowanie i zastosowanie.

haftowana filiżanka w kwiatki

Zastosowanie nie jest pewne. Pan Małżonek optuje za obrazkiem na ścianę, chyba do kuchni, ale tam nie ma na niego miejsca. Ja jeszcze nie wiem czy na poduszkę /trochę za małe/, na serwrtkę / P.M. zaleje herbatą/, na fartuszek / nie używam/, na torbę /mam kilka/, kieszeń na robótki lub gazety / gdzie ją powiesić/.

Nie mam z kim tego omówić. Moje koleżanki nie robótkują.  Patrzą na to jak na nieszkodliwe dziwactwo.

Muszę przeszyć kilka rzeczy takich jak obszarpane na dole spodnie więc wystawię maszynę. Pewnie haft zostanie przyszyty.

Przyznaję, że haft krzyżykowy jest bardziej męczący niż zapamiętałam z czasu gdy wyszywałam. Tym większy szacunek dla hafciarek z blogów. Dziewczyny wstawiają tysiące krzyżyków w wielkich misternych obrazach. Odcienie kolorów nie dają się odróżnić na oko, trzeba je numerować. Na raz używa się kilkudziesięciu motków muliny. To niesamowite.

Widziałam kiedyś maszynę, która haftowała krzyżykami. Tap-tap-tap-tap-tap i przez pół godziny wyszyła wzór, nad którym musiałabym siedzieć tydzień, w dodatku nie była potrzebna kanwa i można było ułożyć wzór na ukos.

haft maszynowy na ukoshaft maszynowy róże

I tak w niedługim czasie powstał bieżnik : sześć bukiecików po trzy róże na środku i cztery na rogach. Nici specjalne do haftu maszynowego. Tyle, że ilość wzorów ograniczona. 

bieżnik haftowany maszynowo

 

czwartek, 26 lutego 2009

Kolejny fragment filiżanki został wyszyty. haftowana filiżanka 8 kolorów

Nie licząc czarnego konturu mam już osiem kolorów. Nareszcie zbliżam się do końca. Jeszcze ze dwa wzorki, kontury w stylu blackwork i tło.

Dzisiaj przybyło niewiele. Przerwa w deszczu wyciągnęła mnie z domu na spacer. Tak na prawdę to wyciągnęła mnie koleżanka do parku za miastem. Miała ochotę porozmawiać z kimś i trochę się poruszać. Niedzielny śnieg stopniał już w poniedziałek, ale zachowała się kula bałwana i sztucznie naśnieżany stok. Było na nim kilka osób, ale wyciąg nie działał. Dziwnie to wyglądało. Wszędzie buro a tam na jednym zboczu śnieg. Trochę podtopiony, ale białawy. I tyle mieliśmy śniegu tej zimy - 5 cm przez jeden dzień. Na wierzbach w przedszkolu koło mojego domu pojawiły się bazie, czyli idzie wiosna.

 

wtorek, 24 lutego 2009

Męczę filiżankę. Dodałam dwa kolory. Powoli zaczyna być widoczny wzór.

haftowana filiżanka

 
1 , 2