frywolitki

środa, 04 listopada 2009

Trzy pierwsze bombki z frywolitkami są już prawie gotowe.trzy bonbki z frywolitką

Jeszcze czekają na prasowanie i mocowanie. Nie udało mi sie zdobyć kulek w innych kolorach. W marketach budowlanych pojawiły się już ozdoby choinkowe, ale plastikowe nietłukące są w niewielu kolorach. Znalazłam  duże kule o średnicy ok. 15 cm w kolorze srebrnym i bladozłotym. Można je udekorować kolorowymi koronkami. Mniejsze są też czerwone i niebieskie, niestety w zestawach błyszczące - matowe- brokatowe. Tych ostatnich nie mogę wykorzystać do zdobienia frywolitkami. Wykorzystam zeszłoroczny zapas i to powinno wystarczyć.

poniedziałek, 02 listopada 2009

Opanowałam falbankę przez zrobienie następnego rzędu.

  serwrtka frywolitkowa

Chyba nie będzie widać, że była pomarszczona. Pracy przybywa powoli. Wciąż mam zaległości. W blogu Renulka pojawiły się następne dwa rzędy. Dziękuję za rady i podtrzymywanie na duchu.

Równocześnie robię dedoracje do choinkowych bombek. Kiedyś dawno temu otrzymalam zamówienie na ozdoby. Czas się nimi zająć. Powoli sklepy zaczynają przygotowywać ofertę świąteczną. Może zdobędę nowe bombki. Mam w tej chwili do dyspozycji czerwone, niebieskie i żółte. W poprzednich latach pojawiały się też inne kolory: brąż, bordo, zieleń. Mam ochotę spróbować dekoracji z żółtej nici. Biala jest tradycyjna, ale kolorowe też mają urok.

Mam zamiar zrobić ozdoby dla koleżanki, która systermatycznie wspiera moją kolekcję opakowań po czekoladzie. Jest łasuchem, tak jak ja. Co jakiś czas podrzuca mi plik opakowań.

niedziela, 18 października 2009

 Zaczęłam robić serwetkę proponowaną przez Renulka w jej blogu. Sympatyczna praca wykonywana jednym czółenkiem. Lubię takie wzory. Na blogu pokazana jest praca z siedmioma rzędami. http://renulkowy.blox.pl/html

Muszę rozgrzać sobie palce. Latem pracowałam w ogrodzie. Pomimo rękawiczek wkładanych do pracy miałam sporo zadrapań, skaleczeń i wbitych kolców. Szczególnie dała się we znaki jeżyna. Na koniec zbierałam orzechy i miałam brązowe dłonie. Niby wkładałam gumowe rękawiczki, ale szybko się zniszczyły. Musiałam poczekać z robótkami aż zniknie orzechowy barwnik.

Rozgrzewka wypada nieźle. Jestem przy trzecim rzędzie. Piękny początek. Nadaje się jako gwiazdka na choinkę.

serwetka frywolitkowa wg Renulka rzad 3

Po zamieszczeniu fotki zaczęło mi się coś nie  zgadzać. Wizualnie. Jakoś to było inaczej. Zrobiłam sobie minirysuneczek na minikarteczce, taki schemat robótki. Minikarteczka ma to do siebie, że lubi się zapodziać. Ale co tam. Robię z pamięci. Wszystko jest jak trzeba. Poza jednym drobiazgiem. Środek wyszedł mi 8-miokrotny a nie 6. Ciekawe co będzie dalej.

Zrobiłam już nowy środek, tym razem zgodny z przepisem autorki. Nie wyrzucę jednak ośmiokrornej części. Dorobię dalszy ciąg. Będzie dobra zabawa.

czwartek, 02 lipca 2009

Serwetka autorska nieco urosła. Następne rzędy to powtórka poprzednich i chyba jeszcze przez chwilę utrzymam tę zasadę.

frywolitka autorska 6 rząd

Myślę, że jeszcze jeden zestaw motywów doprowadzi do ładnego rozłożenia wzoru. Następnie powinien się pojawić motyw środkowy, chyba jako zakończenie pracy. Prawdopodobnie w ząbki.

Muszę zapisać schemat wzoru. Może zechcę powtórzyć pracę w większym rozmiarze.

Witaj delicee1986. Miło mi, że spodobała Ci się moja zakładka.

Jeśli robisz frywolitki to wzór jest naprawdę prosty. Kwiatki to 6 kółeczek z pikotkami 5-5-1--1-5-5, gdzie -- oznacza większy pikotek. Na kółeczkach służących do łączenia poszczegółnych kwiatków nie ma dużych pikotków, więc robi się je wg. schematu 5-5-2-5-5. Dzięki temu można je połączyć dwoma pikotkami i praca się nie skręca.

 

środa, 17 czerwca 2009

Zaczęłam nową serwetkę frywolitkową. Tym razem według mojego pomysłu. Tak to wygląda.

środes nowej serwrtki

wtorek, 09 czerwca 2009

Serwetka z Moich robótek 7/2009 powstaje powolutku. Zmieniłam wielkość pikotków i praca układa się lepiej. Po naciągnięciu i wyprasowaniu będzie wyglądać świetnie.

środek serwrtkiTrzy rzędy serwetkiczwarty rząd serwetki

Serwetka w kolejnych odsłonach. Teraz jest jej jeszcze więcej. Przed chwilą zakończyłam piąty rząd. Został ostatni na jutro.

Tak wygląda skończona sarwetka. Moja powstała z białej Snechurki i ma średnicę 18 cm (przed napinaniem i prasowaniem).

gotowa serwetka

Autorką projektu jest Łucja Bieczyńska. 

sobota, 06 czerwca 2009

Zaniedbałam blog robótkowy. Niewiele też wytwarzam. Kupiłam ostatnio Moje Robótki nr7/2009 z pięknym wzorem serwetki frywolitkowej. Zaczęłam ją nawet robić, ale jak na razie mam problem z ustaleniem długości dużych pikotków. Zrobiłam za długie, praca się nie układa. Na szczęście to tylko dwa rzędy. Zrobię od nowa, bo jak wiadomo frywolitki nie można spruć.

Zrobiłam wcześniej kilka zakładek frywolitkowych i wycinanych. Nie wszystkie zaprezentowałam. Nadrabiam więc zaległości.

zakładka wycinana z serii kwiaty z koroną cesarskążółta frywolitkowa zakładka do książki 

zakładka frywolitkowa z dwoma kwiatkami

To nie wszystkie, ale muszę przyciąć i zmniejszyć zdjęcia.

Odpowiadając na pytanie w komentarzach dotyczące wzorów zakładek wycinanych w technice silhouette, w szczególności tulipana, oświadczam, że jest to wzór autorski. Tak po prostu "z głowy". Zachciało mi się mieć taką zakładkę. Wzięłam kawałek tekturki, odcięty wcześniej przy oprawianiu obrazka, narysowałam, wycięłam nożem do tapet i jest. Pierwszą cięłam na złożonej gazecie, ale było za ciężko. Potem wyjęłam drewnianą deskę do krojenia z kuchennej szuflady i ciach- ciach- ciach powstały następne prace. Nie ma tak dobrze żebym sypała pomysłami z rękawa. Tylko czasem coś skapnie. Teraz chodzi mi po głowie następna kwiatowa, ale możliwe, że inne tematy też się pojawią.

piątek, 29 maja 2009

Biała zakładka zrobiona jest niesymetrycznym wzorem, dlatego jest ukośna. Lepiej ten wzór prezentował się na bombce. Powinnam dopracować końce pracy.

biała zakładka frywolitkowa

 

środa, 27 maja 2009

Sezon ogrodowy skutecznie odciągnął mnie od robótek. Trochę czasu poświęcam kolekcji opakowań po czekoladzie. Przejrzałam ją, poukładałam. Mam kilka nowych nabytków. Założyłam blog, w którym notuję jej stan obecny, nabytki oraz nowości z gazetek reklamowych i obserwacji. http://www.jolantaos.8log.pl/ 

Czasem jednak chwytam za nici. Mam natchnienie na zakładki do książek. Zacząłam od najprostszych klasycznych wzorów i wybieram coraz bardziej rozbudowane. Najnowsza składa się z kwiatków i jest zrobiona z cieniowanej nici w delikatnym beżowym kolorze. Każdy element robiony jest oddzielnie i łączony z całością za pomocą pikotków. Podobny wzór można zrobić jednym ciągiem za pomocą 2 czółenek.

zakładka z frywolitkowych kwiatków

Jeszcze nie wyprasowana. Zastanawiałam się nad chwostem, ale chyba nie pasuje do tego wzoru.

wtorek, 19 maja 2009

Żółta zakładka została zrobiona z kordonka. Dzięki temu nieduży kwiatek złożony z siedmiu płatków prezentuje się nieźle. Prace wykonane z cieńszych nici są delikatne, ale trzeba wybrać duży wzór, aby osiągnąć rozmiary odpowiednie dla zakładki do książki. Chwost jest już całkiem udany. Po zawiązaniu przeciągałam nitkę pod spód, tak aby nie zostawały na wierzchu odcięte końcówki. Jeżeli zostawi się wystarczająco długie końce nici służącej do wiązania frędzli staną się one jej częścią. Jeśli są za krótkie trzeba je odciąć tuż pod poprzeczną nicią.

żółta zakładka frywolitkowa

Starannie wykonana zakładka nie wymaga prasowania ani usztywniania. Czasem trzeba wyprasować chwost. Zakładka pozuje na "Księżniczce na ziarnku grochu".

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6