poniedziałek, 06 kwietnia 2009

Zrobiłam trzecie jajko we frywolitce dla Małgosi, która mnie zaopatruje systematycznie w opakowania po czekoladzie do mojej kolekcji.

jajko w czerwonej frywolitce jajkowe trio

Wybrałam same ciepłe barwy, chociaż przez chwilę zastanawialam się nad kolorowymi jajkami z białą koronką.

Teraz robię koronki na wydmuszki. Są trochę mniejsze od jajek plastikowych, więc muszę dostosować wzory. Zaczynam się martwić, czy zdążę przed świętami przygotować ubranka dla jajek, czy też będę je kończyć w święta i po.

Ładna pogoda powoduje, że robótkom przybyła konkurencja, w postaci działki. W ogrodzie dzieje się jeszcze niewiele, ale trzeba przyciąć gałęzie, wygrabić liście, przygotować miejsce pod zasiewy. W ubiegłym roku nazbieraliśmy dużo nasion kwiatów i teraz muszę znależć dla nich miejsce.

Do tego zaglądam na Forum Kolekcjonerów Rzeczy Najróżniejszych żeby powiększyć swoje zbiory. Przy okazji forum i paczki z opakowaniami od Małgosi musiałam zrobić porządki w kolekcji. Powstały nowe oznakowania firm. Przybył następny karton. Kolekcja się rozrasta, a ja tyję od czekolady. Niedługo nie zmieścimy się obydwie w domu.

piątek, 03 kwietnia 2009

Następna pisanka frywolitkowa. Tym razem w koszyczku. Jednojajkowym.

jajko w frywolitkowym koszyczku jajko w koszyczku

Koszyczek zrobiony z cieniowanej Snechurki. Nie jest taki delikatny jak poprzednie frywolitki, ale robiło się go szybciej, bo nitka grubsza. I kolor koszyczkowy. i prawdziwa wydmuszka.

 

czwartek, 02 kwietnia 2009

Zrobiłam następną pisankę z koronką frywolitkową.

frywolitkowa pisanka

Wymyśliłam, że plastikowe jajka będą służyły tylko jako model w czasie robienia koronki. Po skończeniu frywolitka miała być zamocowana na wydmuszce farbowanej cebulą. Niestety wydmuszki są mniejsze od plastikowych jajek i w koszulkach wyglądają jak w ubraniu ze starszego brata. Rozejrzę się, może gdzieś są duże jajka. Ostatnio widziałam jaja o białej skorupce, chyba specjalnie do farbek. Te, które zwykle się kupuje są na tyle ciemne, że trudno je ufarbować na jasne kolory. Do barwienia w cebuli są dobre, ale już ozdabianie przez wydrapywanie jest trudne. Do klasycznej pisanki woskiem też się nie nadają. Od kilku lat jajka do święconki dekoruję błyskawicznie w termokurczliwych koszulkach. Ostatnio miałam jajka Faberge.

środa, 01 kwietnia 2009

Zaczęłam pisankować. Oczywiście frywolitkowo. Powstało jajko z frywolitkową dekoracją. Prezentuję na plastikowym modelu.

jajko z frywolitką

Docelowo ma być na wydmuszce farbowanej w łupinach cebuli. Wydmuszki już czekają, zbieram łupiny. Wbrew pozorom wydmuszki są dosyć trwałe. Mam wciąż jeszcze pisanki zrobione w latach 80-tych. Z czasem wydmuszki zrobiły się bardziej kruche, trzeba się z nimi obchodzić ostrożnie.

niedziela, 29 marca 2009

Zamiast robótki wiosenny spacer.

pole krokusów krokusy

Szaleństwo krokusów.

oczar 

Żółte kwiatki oczara.

przelot żurawi

Żurawie.

podgorzałka bocian 

Podgorzałka i bocian na spacerze za płotem ogrodu zoologicznego.

21:19, jolantaos
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 marca 2009

Słoneczny i dość ciepły dzień wyciągnął nas na wieś do ogrodu. Pooglądaliśmy kwiatki. Wygrabiłam liście koło bramy. Pan małżonek skopał kawałek zagonka. I tyle. Na dworze 10o, w domu 4o. I oczywiście zrobiłam trochę fotek.

przebiśniegi cebulica

żółte krokusy przylaszczka

rannik z pszczołą

Nad kwiatami uwijały się poszczoły, słychać było brzęczenie. Aż nie do wiary, że przedwczoraj był w nocy mróz, za oknem -5, na wsi na pewno mniej. Kwiatom to nie przeszkadza. Pojawiły się liście tulipanów, orlików, niezapominajki. Drzewa na szczęście jeszcze śpią, więc nie zmarzną. Można przyciąć gałązie.

21:31, jolantaos , ogród
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 marca 2009

Skończyłam serwetkę frywolitkową, którą zaczęłam latem. Pierwsze 3 rzędy zrobiłam wg Kramu z robótkami 5-6/2004, nie znam autora projektu, nie znalazłam w gazecie. Czwarty rząd robiony jest dwoma kolorami białym i jasnozielonym. Zmieniłam trochę ułożenie kółeczek i powstały przebiśniegi.

początek serwetki frywolitkowejserwetka frywolitkowa przebiśniegi

Między płatkami kwiatów są zielone koraliki.

przebiśnieg frywolitkowy

Następny rząd spina łuki. Na więcej nie starczyło nici, bo nie chciałam dodawać następnego koloru.

Teraz kolej na haft Richelieu. Będzie to serwetka ze wzorem wiosennym.

Oglądałam dzisiaj blog Robótkowe szaleństwa ze wspaniałymi pracami szydełkowymi. Niesamowite pomysły i perfekcyjne wykonanie. Fantastyczne koszyczki wielkanocne. Nabrałam ochotę na coś takiego. Dawno nie pracowałam szydełkiem, ale to jest jak jazda na rowerze, nigdy się nie zapomina. Przy okazji wykorzystam zalegające resztki włóczki.

środa, 25 marca 2009

Do oprawienia użyłam ramki od innego obrazka. Rozebrałam ją na czynniki pierwsze, zrobiłam passe-partout z kolorowego bloku technicznego. Wycięłam otwór o 2 cm mniejszy od obrazka i po zarysowaniu odgięłam brzegi na linijce. To zapewnia równe brzegi otworu.

oprawiony obrazek

Obrazek został już powieszony, ale odblaski uniemożliwiły zrobiemnie dobrego zdjęcia. Nie dorobiłam się jeszcze filtra, dlatego prace za szkłem wolę fotografować na leżąco - tak jak ten.

Na chwilę odkładam krzyżykowanie. Kończę serwetkę frywolitkową. Mam w planie inne frywolitki i haft Richelieu na święta.

Powrót zimy ze śniegiem jakiego u nas nie było, no może jeden dzień, spowodował nawrót snu zimowego i atak głodu, który zaspokajam słodyczami. Głównie czekoladą. Z jednej strony niweczę efekty odchudzania / marne 1,5 kg/, z drugiej mam nadzieję na zwiększenie kolekcji opakowań od czekolady. Moja kolekcja może się znowu wzbogacić o okazy świąteczne, bo powoli wyjadam zapas czekolady.

 

wtorek, 24 marca 2009

Skończyłam obrazek z płotem.

ukończony obrazek

Wyprałam i wyprasowałam. Ciemnoczerwony w kole taczki farbuje. Muszę go zaznaczyć, żeby nie brać tej muliny do takich prac, które mogłaby zniszczyć.

Zabieram się do oprawy. Przekopałam się przez szafę w poszukiwaniu kolorowego bloku. Niewiele kolorów pozostało. Czarny odpada, za smutny, depresyjny. Żółte za jaskrawe do haftu. To samo jasny błękit. Chyba wybiorę czerwień, taką malinową.

 

 

poniedziałek, 23 marca 2009

W dalszym ciągu wyszywam obrazek dla leniwych. Pojawiła się taczka pod płotem.

taczka pod płotem

Zostało już tylko kilkanaście krzyżyków i reszta płotka. Przyznaję, że się trochę pomyliłam i taczka jest mniejsza niż na schemacie. Za to kwiatów wyszło trochę więcej. Myślę, że nie zaszkodzi to kompozycji pracy. Zastanawiam się nad oprawą jasna czy ciemna?

Dziękuję za miłe słowa w komentarzach,

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12