środa, 17 czerwca 2009

Zaczęłam nową serwetkę frywolitkową. Tym razem według mojego pomysłu. Tak to wygląda.

środes nowej serwrtki

piątek, 12 czerwca 2009

Problem z rozmiarem dotyczy kilku różnych spraw.

Najpierw nowej frywolitkowej serwetki na ukończeniu. Zostało mniej niż pół okrążenia i mogłam zmierzyć średnicę. Miało wyjść 22 cm z kordonka Aida nr 10, ale wychodzi 18 ze Snechurki. Nie potrafię przeliczać grubości nici. Rozmiar pracy jest prawie zawsze niespodzianką.

W międzyczasie zmienił mi się rozmiar bloga. Jak sądzę przyczyną było wgranie nowej wersji programu do przeglądania internetu z wersji 7 na 8. Teraz napisy w blogu zajmują tylko środek ekranu. Zmniejszyły się. Kolumna ma tylko 17 cm. Zdjęcia wcześniej wgrane rozjechały się. Nie widać tego w czasie pisania. Zastanawiam się czy nie powinnam w związku z tym zmienić szablonu. Przeglądałam i widzę, że te nowsze mają szerszą kolumnę. Jeszcze raz sprawdzę i chyba coś zmienię.

Kolejny problem z rozmiarem to spodnie. Nie ma takich rozmiarów jak ja potrzebuję. Jeśli dobre są w pasie to nie wchodzę w nie w biodrach. Jeśli wchodzą biodra to pas odstaje. Jeśli jakimś cudem oba obwody się zgrają to są za krótkie u góry w wyłazi mi z nich brzuch i siedzenie, a nogawki ciągną się po ziemi, pomimo tego, że nie jestem niska.

 zakładka z niebieskim kwiatkiem

Na zakończenie kolejna zakładka z problemem rozmiarowym. Zrobiona została z cienkich nici i wyszła dość mała. Szczególnie niebieskie płatki wyszły za małe.

00:03, jolantaos
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 czerwca 2009

Serwetka z Moich robótek 7/2009 powstaje powolutku. Zmieniłam wielkość pikotków i praca układa się lepiej. Po naciągnięciu i wyprasowaniu będzie wyglądać świetnie.

środek serwrtkiTrzy rzędy serwetkiczwarty rząd serwetki

Serwetka w kolejnych odsłonach. Teraz jest jej jeszcze więcej. Przed chwilą zakończyłam piąty rząd. Został ostatni na jutro.

Tak wygląda skończona sarwetka. Moja powstała z białej Snechurki i ma średnicę 18 cm (przed napinaniem i prasowaniem).

gotowa serwetka

Autorką projektu jest Łucja Bieczyńska. 

sobota, 06 czerwca 2009

Zaniedbałam blog robótkowy. Niewiele też wytwarzam. Kupiłam ostatnio Moje Robótki nr7/2009 z pięknym wzorem serwetki frywolitkowej. Zaczęłam ją nawet robić, ale jak na razie mam problem z ustaleniem długości dużych pikotków. Zrobiłam za długie, praca się nie układa. Na szczęście to tylko dwa rzędy. Zrobię od nowa, bo jak wiadomo frywolitki nie można spruć.

Zrobiłam wcześniej kilka zakładek frywolitkowych i wycinanych. Nie wszystkie zaprezentowałam. Nadrabiam więc zaległości.

zakładka wycinana z serii kwiaty z koroną cesarskążółta frywolitkowa zakładka do książki 

zakładka frywolitkowa z dwoma kwiatkami

To nie wszystkie, ale muszę przyciąć i zmniejszyć zdjęcia.

Odpowiadając na pytanie w komentarzach dotyczące wzorów zakładek wycinanych w technice silhouette, w szczególności tulipana, oświadczam, że jest to wzór autorski. Tak po prostu "z głowy". Zachciało mi się mieć taką zakładkę. Wzięłam kawałek tekturki, odcięty wcześniej przy oprawianiu obrazka, narysowałam, wycięłam nożem do tapet i jest. Pierwszą cięłam na złożonej gazecie, ale było za ciężko. Potem wyjęłam drewnianą deskę do krojenia z kuchennej szuflady i ciach- ciach- ciach powstały następne prace. Nie ma tak dobrze żebym sypała pomysłami z rękawa. Tylko czasem coś skapnie. Teraz chodzi mi po głowie następna kwiatowa, ale możliwe, że inne tematy też się pojawią.

piątek, 29 maja 2009

Biała zakładka zrobiona jest niesymetrycznym wzorem, dlatego jest ukośna. Lepiej ten wzór prezentował się na bombce. Powinnam dopracować końce pracy.

biała zakładka frywolitkowa

 

czwartek, 28 maja 2009

Za oknami deszcz całodniowy. Ani iść na spacer, ani brać się za pracę, tylko spać. No to powspominam sobie dzień słoneczny.

biały orlikgranatowy orlik

Zakwitły już orliki, irysy i śniadki. Przekwitły bzy. Kwitną ostatnie późne tulipany.

czerwony tulipanzółto-czerwony tulipanbiało-czerwony tulipan

Niezapominajki są jeszcze w pełni kwitnienia.

Żeby utrwalić wiosnę wyprodukowałam następną kwiatową zakładkę. Tym razem z żonkilem. Technika silhouette ta sama jak w przypadku zakładki z tulipanem. Powstanie cała seria kwiatowa.

zakładka z żonkilem

Odnosząc się do komentarza pod ostatnim wpisem, to można "zakładać" książkę wszystkim, nawet kanapką z dżemem, ale po co skoro są takie piękne zakładki. Niezwykłą kolekcję liczącą ponad 4 tysiące okazów można zobaczyć u kolekcjonerki: http://zakladki.fm.interia.pl/ 

Swoją drogą z zakładania byle czym zrodziła się moja kolekcja opakowań po czekoladzie. To nimi zakładałam książki.

15:41, jolantaos , ogród
Link Komentarze (1) »
środa, 27 maja 2009

Sezon ogrodowy skutecznie odciągnął mnie od robótek. Trochę czasu poświęcam kolekcji opakowań po czekoladzie. Przejrzałam ją, poukładałam. Mam kilka nowych nabytków. Założyłam blog, w którym notuję jej stan obecny, nabytki oraz nowości z gazetek reklamowych i obserwacji. http://www.jolantaos.8log.pl/ 

Czasem jednak chwytam za nici. Mam natchnienie na zakładki do książek. Zacząłam od najprostszych klasycznych wzorów i wybieram coraz bardziej rozbudowane. Najnowsza składa się z kwiatków i jest zrobiona z cieniowanej nici w delikatnym beżowym kolorze. Każdy element robiony jest oddzielnie i łączony z całością za pomocą pikotków. Podobny wzór można zrobić jednym ciągiem za pomocą 2 czółenek.

zakładka z frywolitkowych kwiatków

Jeszcze nie wyprasowana. Zastanawiałam się nad chwostem, ale chyba nie pasuje do tego wzoru.

wtorek, 19 maja 2009

Żółta zakładka została zrobiona z kordonka. Dzięki temu nieduży kwiatek złożony z siedmiu płatków prezentuje się nieźle. Prace wykonane z cieńszych nici są delikatne, ale trzeba wybrać duży wzór, aby osiągnąć rozmiary odpowiednie dla zakładki do książki. Chwost jest już całkiem udany. Po zawiązaniu przeciągałam nitkę pod spód, tak aby nie zostawały na wierzchu odcięte końcówki. Jeżeli zostawi się wystarczająco długie końce nici służącej do wiązania frędzli staną się one jej częścią. Jeśli są za krótkie trzeba je odciąć tuż pod poprzeczną nicią.

żółta zakładka frywolitkowa

Starannie wykonana zakładka nie wymaga prasowania ani usztywniania. Czasem trzeba wyprasować chwost. Zakładka pozuje na "Księżniczce na ziarnku grochu".

piątek, 15 maja 2009

Biało-czarna frywolitkowa tasiemka jako zakładka prezentuje się nieźle.

biało-czarna frywolitka

Następna będzie jednokolorowa, być może z cieniowanej nitki.

Wzór trochę znika przy dwóch kolorach.

czwartek, 14 maja 2009

Margaretka powstała na bazie kwiatów, które zrobiłam do dekoracji firanek na powitanie wiosny. Przed świętami prałam je i odczepiłam kwiaty i tak już zostało.Frywolitki powędrowały do koszyczka. Teraz powstały z nich zakładki.

margarytka

Margarytka pozuje na Baśniach. To Bzowa Babuleńka.

Następna jest kolorowa, ale nie miała jeszcze sesji zdjęciowej.

Już miała.

czerwona margaretka

Przymierzam się do haftu, ale saszetka frywolitkowa leży pod ręką i wciąż do niej sięgam. 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12