piątek, 29 maja 2009

Biała zakładka zrobiona jest niesymetrycznym wzorem, dlatego jest ukośna. Lepiej ten wzór prezentował się na bombce. Powinnam dopracować końce pracy.

biała zakładka frywolitkowa

 

czwartek, 28 maja 2009

Za oknami deszcz całodniowy. Ani iść na spacer, ani brać się za pracę, tylko spać. No to powspominam sobie dzień słoneczny.

biały orlikgranatowy orlik

Zakwitły już orliki, irysy i śniadki. Przekwitły bzy. Kwitną ostatnie późne tulipany.

czerwony tulipanzółto-czerwony tulipanbiało-czerwony tulipan

Niezapominajki są jeszcze w pełni kwitnienia.

Żeby utrwalić wiosnę wyprodukowałam następną kwiatową zakładkę. Tym razem z żonkilem. Technika silhouette ta sama jak w przypadku zakładki z tulipanem. Powstanie cała seria kwiatowa.

zakładka z żonkilem

Odnosząc się do komentarza pod ostatnim wpisem, to można "zakładać" książkę wszystkim, nawet kanapką z dżemem, ale po co skoro są takie piękne zakładki. Niezwykłą kolekcję liczącą ponad 4 tysiące okazów można zobaczyć u kolekcjonerki: http://zakladki.fm.interia.pl/ 

Swoją drogą z zakładania byle czym zrodziła się moja kolekcja opakowań po czekoladzie. To nimi zakładałam książki.

15:41, jolantaos , ogród
Link Komentarze (1) »
środa, 27 maja 2009

Sezon ogrodowy skutecznie odciągnął mnie od robótek. Trochę czasu poświęcam kolekcji opakowań po czekoladzie. Przejrzałam ją, poukładałam. Mam kilka nowych nabytków. Założyłam blog, w którym notuję jej stan obecny, nabytki oraz nowości z gazetek reklamowych i obserwacji. http://www.jolantaos.8log.pl/ 

Czasem jednak chwytam za nici. Mam natchnienie na zakładki do książek. Zacząłam od najprostszych klasycznych wzorów i wybieram coraz bardziej rozbudowane. Najnowsza składa się z kwiatków i jest zrobiona z cieniowanej nici w delikatnym beżowym kolorze. Każdy element robiony jest oddzielnie i łączony z całością za pomocą pikotków. Podobny wzór można zrobić jednym ciągiem za pomocą 2 czółenek.

zakładka z frywolitkowych kwiatków

Jeszcze nie wyprasowana. Zastanawiałam się nad chwostem, ale chyba nie pasuje do tego wzoru.

wtorek, 19 maja 2009

Żółta zakładka została zrobiona z kordonka. Dzięki temu nieduży kwiatek złożony z siedmiu płatków prezentuje się nieźle. Prace wykonane z cieńszych nici są delikatne, ale trzeba wybrać duży wzór, aby osiągnąć rozmiary odpowiednie dla zakładki do książki. Chwost jest już całkiem udany. Po zawiązaniu przeciągałam nitkę pod spód, tak aby nie zostawały na wierzchu odcięte końcówki. Jeżeli zostawi się wystarczająco długie końce nici służącej do wiązania frędzli staną się one jej częścią. Jeśli są za krótkie trzeba je odciąć tuż pod poprzeczną nicią.

żółta zakładka frywolitkowa

Starannie wykonana zakładka nie wymaga prasowania ani usztywniania. Czasem trzeba wyprasować chwost. Zakładka pozuje na "Księżniczce na ziarnku grochu".

piątek, 15 maja 2009

Biało-czarna frywolitkowa tasiemka jako zakładka prezentuje się nieźle.

biało-czarna frywolitka

Następna będzie jednokolorowa, być może z cieniowanej nitki.

Wzór trochę znika przy dwóch kolorach.

czwartek, 14 maja 2009

Margaretka powstała na bazie kwiatów, które zrobiłam do dekoracji firanek na powitanie wiosny. Przed świętami prałam je i odczepiłam kwiaty i tak już zostało.Frywolitki powędrowały do koszyczka. Teraz powstały z nich zakładki.

margarytka

Margarytka pozuje na Baśniach. To Bzowa Babuleńka.

Następna jest kolorowa, ale nie miała jeszcze sesji zdjęciowej.

Już miała.

czerwona margaretka

Przymierzam się do haftu, ale saszetka frywolitkowa leży pod ręką i wciąż do niej sięgam. 

środa, 13 maja 2009

Następna zakładka powstała z kordonka, który dostałam od Grażynki. Kolor przypomina mi stare złoto albo mosiądz. To pierwsze lepiej brzmi.

frywolitka w kolorze starego złota  nowa fotka nowa fotka w pełnym słońcu

Pozuje na starej książce z 1883 roku. Przyznaję, że fotka jest fatalna, nie oddaje koloru ani urody tej pracy. Przy okazji zrobię nowe zdjęcie.

Zdjęcia dodane. Na ostatnim kolor wyszedł najlepiej. Zrobione jest w pełnym słońcu na ciemnym tle.

poniedziałek, 11 maja 2009

Wrzosowa zakładka do książki z frędzlą na końcu powstała na podstawie wzoru z Anny. Kolor jest niesamowity. Kształt ośmiopłatkowego kwiatka może być podstawą do rozbudowy. Mnie spodobał się prosty wzór w zestawieniu z odblaskowym kolorem. Zdjęcie na tle ilustracji Szancera do Baśni.

wrzosowa zakładka

Ogólnie panuje moda na rękodzielnicze zakładki. Sporo ich można zobaczyć w robótkowych blogach. Zrobię zapas na czarną godzinę. Zawsze mogą się przydać jako dodatek do prezentu, na wymianę albo do zaznaczania w książce. Korzystam ze Snechurki. Lubię nią pracować chociaż się skręca i czasem niszczy. Ma wiele ładnych kolorów, również cieniowanych.

Poza tym wykorzystuję stare kordonki, takie zapasy sprzed lat. Są dosyć grube, mają widoczny splot, dlatego nadają się do prostych wzorów, takich jak ten. W poprzednim wpisie zaprezentowałam zakładki wg Anny wykonane z kordonków. Dzięki temu wzór jest dość gruby i duży. Wystarczy kilka słupków aby osiągnąc efekt.

niedziela, 10 maja 2009

Tulipany kończą się, pozostały najpóźniejsze. Wszystkie pięknie zakwitły, ale nie wszystkie tak jak się spodziewałam.

tulipan żółty w czerwone paseczki  tulipan malinowy z białym brzegiem  tulipany żółto- czerwone wiele kwiatów na łodydze

tulipan amarantowy pełny  tulipanróżowy pełny  tulipan biały z czerwoną kreską

tulipan biały  tulipan pomarańczowy  tulipan różowy z zółtym brzegiem

To tylko kilka odmian, mamy ich teraz ponad 30. Zaczynają kwitnąć w połowie kwietnia, kończą w połowie maja. Niektóre rosną w ogrodzie od kilkudziesięciu lat. Sporo kupiłam w ostatnich dwóch latach, od kiedy przejęłam ogród po przodkach. Powstało dużo nowych cebulek, ale na razie nie będziemy ich wykopywać. Tulipany są trudne do usunięcia, dlatego rosną we wszystkich miejscach, w których były kiedyś uprawiane. Wyrastają w truskawkach pomimo tego, ze teren był przekopany, a cebulki wybrane. Nawet lepiej się tam czują, są wysokie o dużych kwiatach. W końcu podlewamy je systematycznie i nawozimy razem z truskawkami. Wiele roślin rośnie w ogrodzie tam gdzie chce. Ograniczamy je tylko gdy przeszkadzają. Dlatego od lutego, gdy zakwitają przebiśniegi i ranniki zawsze coś kwitnie. Wiele roślin wysiewa się sama. Tak jest z niezapominajkami i miesięcznicą. Mam zamiar rozpowszechnić w tym roku nagietki i rudbekie, często potem rozsiewają się same. Kocham roślinny chaos. Modne ogrody z iglakami mają same zalety poza tym, że iglaki rosną i mała śliczne drzewka wyrastają w olbrzymie drzewa jak nasza jodła czy tuja.

Z robótek powstają zakładki. Jak na tulipanową notatkę przystało - zakładka też jest tulipanowa.

zakładka czerwony tulipan

   

17:47, jolantaos , ogród
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 maja 2009

Zaniedbałam pisanie i czytanie robótkowych blogów. Piękna pogoda wyciągnęła mnie na działkę. Walczyłam z pokrzywami, ostatnio wyrywałam je z rozłożystych agrestów. Efekt był taki, że miałam poparzone i podrapane całe ręce. Dużą część pokrzyw w środku ogrodu wyrwałam, ale jeszcze resztki w krzakach zostały na jutro.

Podziwiałam tulipany posadzone jesienią. Mam już małą ich kolekcję. Upały przyspieszyły jednak przekwitanie. Pozostały jeszcze najpóźniejsze biało- czerwone i żółte.

Z robótek na razie wykonuję frywolitkowe zakładki. Zaczęłam od klasyki czyli zakładek dla początkujących, na których kiedyś zdobywałam doświadczenie. Nigdy jednak nie zrobiłam całej serii zgodnie z projektem. Tak więc jest to coś nowego. Wykonałam je w takich samych kolorach jak wzory. Fajnie się prezentują na kartce z gazetki.

kolekcja zakładek  zakładki z Anny

Zrobiłam jeszcze inne zakładki w podobnym stylu. Opanowałam sztukę wiązania frędzli zwanych tu chwostem. To częste wykończenie zakładek. Kiedyś dawno temu kupowało się zakładki zrobione z kliszy filmowej z fotografiami w środku i zakończone frędzlą. Teraz najczęściej są one papierowe i reklamują np. książki. Zainteresowanie zakładkami wynika z uczestnictwa w forum kolekcjonerów. Są tam osoby zbierające zakładki. Być może kiedyś dorzucę coś z moich wyrobów do tych kolekcji.

Mam też w planie wykonanie serwetki z haftem wieluńskim, który uzyskałam od jednego z kolekcjonerów.

Hafty były wykonywane na tiulu i pięknie by wyglądały jako pergamano. Chyba nauczę się tej techniki.