niedziela, 29 marca 2009

Zamiast robótki wiosenny spacer.

pole krokusów krokusy

Szaleństwo krokusów.

oczar 

Żółte kwiatki oczara.

przelot żurawi

Żurawie.

podgorzałka bocian 

Podgorzałka i bocian na spacerze za płotem ogrodu zoologicznego.

21:19, jolantaos
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 marca 2009

Słoneczny i dość ciepły dzień wyciągnął nas na wieś do ogrodu. Pooglądaliśmy kwiatki. Wygrabiłam liście koło bramy. Pan małżonek skopał kawałek zagonka. I tyle. Na dworze 10o, w domu 4o. I oczywiście zrobiłam trochę fotek.

przebiśniegi cebulica

żółte krokusy przylaszczka

rannik z pszczołą

Nad kwiatami uwijały się poszczoły, słychać było brzęczenie. Aż nie do wiary, że przedwczoraj był w nocy mróz, za oknem -5, na wsi na pewno mniej. Kwiatom to nie przeszkadza. Pojawiły się liście tulipanów, orlików, niezapominajki. Drzewa na szczęście jeszcze śpią, więc nie zmarzną. Można przyciąć gałązie.

21:31, jolantaos , ogród
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 marca 2009

Skończyłam serwetkę frywolitkową, którą zaczęłam latem. Pierwsze 3 rzędy zrobiłam wg Kramu z robótkami 5-6/2004, nie znam autora projektu, nie znalazłam w gazecie. Czwarty rząd robiony jest dwoma kolorami białym i jasnozielonym. Zmieniłam trochę ułożenie kółeczek i powstały przebiśniegi.

początek serwetki frywolitkowejserwetka frywolitkowa przebiśniegi

Między płatkami kwiatów są zielone koraliki.

przebiśnieg frywolitkowy

Następny rząd spina łuki. Na więcej nie starczyło nici, bo nie chciałam dodawać następnego koloru.

Teraz kolej na haft Richelieu. Będzie to serwetka ze wzorem wiosennym.

Oglądałam dzisiaj blog Robótkowe szaleństwa ze wspaniałymi pracami szydełkowymi. Niesamowite pomysły i perfekcyjne wykonanie. Fantastyczne koszyczki wielkanocne. Nabrałam ochotę na coś takiego. Dawno nie pracowałam szydełkiem, ale to jest jak jazda na rowerze, nigdy się nie zapomina. Przy okazji wykorzystam zalegające resztki włóczki.

środa, 25 marca 2009

Do oprawienia użyłam ramki od innego obrazka. Rozebrałam ją na czynniki pierwsze, zrobiłam passe-partout z kolorowego bloku technicznego. Wycięłam otwór o 2 cm mniejszy od obrazka i po zarysowaniu odgięłam brzegi na linijce. To zapewnia równe brzegi otworu.

oprawiony obrazek

Obrazek został już powieszony, ale odblaski uniemożliwiły zrobiemnie dobrego zdjęcia. Nie dorobiłam się jeszcze filtra, dlatego prace za szkłem wolę fotografować na leżąco - tak jak ten.

Na chwilę odkładam krzyżykowanie. Kończę serwetkę frywolitkową. Mam w planie inne frywolitki i haft Richelieu na święta.

Powrót zimy ze śniegiem jakiego u nas nie było, no może jeden dzień, spowodował nawrót snu zimowego i atak głodu, który zaspokajam słodyczami. Głównie czekoladą. Z jednej strony niweczę efekty odchudzania / marne 1,5 kg/, z drugiej mam nadzieję na zwiększenie kolekcji opakowań od czekolady. Moja kolekcja może się znowu wzbogacić o okazy świąteczne, bo powoli wyjadam zapas czekolady.

 

wtorek, 24 marca 2009

Skończyłam obrazek z płotem.

ukończony obrazek

Wyprałam i wyprasowałam. Ciemnoczerwony w kole taczki farbuje. Muszę go zaznaczyć, żeby nie brać tej muliny do takich prac, które mogłaby zniszczyć.

Zabieram się do oprawy. Przekopałam się przez szafę w poszukiwaniu kolorowego bloku. Niewiele kolorów pozostało. Czarny odpada, za smutny, depresyjny. Żółte za jaskrawe do haftu. To samo jasny błękit. Chyba wybiorę czerwień, taką malinową.

 

 

poniedziałek, 23 marca 2009

W dalszym ciągu wyszywam obrazek dla leniwych. Pojawiła się taczka pod płotem.

taczka pod płotem

Zostało już tylko kilkanaście krzyżyków i reszta płotka. Przyznaję, że się trochę pomyliłam i taczka jest mniejsza niż na schemacie. Za to kwiatów wyszło trochę więcej. Myślę, że nie zaszkodzi to kompozycji pracy. Zastanawiam się nad oprawą jasna czy ciemna?

Dziękuję za miłe słowa w komentarzach,

niedziela, 22 marca 2009

Zamiast topienia Marzanny przywitałam wiosnę zmianą dekoracji na oknie. Frywolitkowe płatki śniegu ustąpiły miejsca motylom i kwiatom.

dekoracja zimowa

 dekoracja wiosenna motyle

Motyle unoszą się nad kwitnącymi storczykami.falenopsis    falenopsis żółty

piątek, 20 marca 2009

Powstał następny kawałek haftowanego obrazka - daszek i wiszący kwiat. Schemat pochodzi z Robótek Ręcznych / Diana z maja 1998. Daszek nie podobał mi się, było w nim za dużo niebieskiego. Był za ciężki. Zmieniłam rozmieszczenie koloru i dodałam wzór dachówek.

daszek i wiszący kwiat

Równocześnie robię frywolitkowe motyle wg. wcześniej prezentowanego wzoru. Powstał żółty i brązowy, w planie jeszcze są dwa następne.

 motyl frywolitkowy powiększenie

 

czwartek, 19 marca 2009

Wczoraj zrobiłam sobie "Dzień bez komputera". Moje oczy na to: DZIĘ-KU-JE-MY-JESZ-CZE-CHCE-MY. Wykorzystałam słoneczny dzień na pobyt na dworze, przy okazji posprzątałam na cmentarzu i zmieniłam dekorację z zimowej na neutralną.

Haft krzyżykowy dla leniwych /czyli dla mnie/ rozpoczęty. słupek i płot

Mało krzyżyków, dużo konturówki. Obrazek zaczyna się wyłaniać. Dzięki mojej niekwadratowej kanwie jest węższy od wzoru.

wtorek, 17 marca 2009

U Anek 73 znalazłam konkurs dotyczący serialu "Czterej pancerni i pies", a właściwie miejsc, w których nagrywano ostatnie odcinki. Byłam w Kłodzku dwa razy po kilka godzin i to dawno temu. Miasto jest niezwykłe, pięknie położone, z wieloma zabytkami. Zawzięłam się, żeby rozgryźć co widać na zdjęciach. Próbuję od dwóch dni rozwiązać zagadkę.

Panowie hydraulicy przeszkadzają jak mogą, wiercą, tłuką i kują w stropie piwnicy - czyli mojej podłodze. Betonowe ściany są jak pudło rezonansowe. Hałas jest nie do zniesienia. To już dwa tygodnie. Jak tylko mogę wychodzę z domu. Może niedługo będę miała bezpośrednie wejście do piwnicy prosto z pokoju.

Zaczęłam haft krzyżykowy dla leniwych, kontynuuję serwetkę frywolitkową, kupiłam plastikowe jajka do frywolitki, przerysowałam wzór do haftu Richelieu.

Serwetka frywolitkowa ma dziwny kolor. Zaczęłam ją kiedyś na działce, kiedy padało przez cały dzień. Jedyna nić, ktora się do tego celu nadawała to był kordonek w dziwnym kolorze wścieklejasnozielonym. Zrobiłam z tekturki tymczasowe czółenko i odtworzyłam kawałek serwetki, którą robiłam wcześniej w domu. Kawałek robótki przeleżał kilka miesięcy. Teraz ją dokończę, zmienijąc trochę wzór.

początek zielonej frywolitki

18:05, jolantaos
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3