wtorek, 25 maja 2010
Następne dwa rzędy najnowszej serwetki są już gotowe.
Praca posuwa się powoli. Zajmuję się różnymi rzeczami równocześnie. Walczyłam z przeciekającym akwarium. Nagle pojawiła się woda na szafce pod akwarium i podłodze dookoła. Nie było wiadomo gdzie jest przeciek. Musiałam zabezpieczyć akwarium. Polegało to na wylaniu wody i usunięciu wszystkiego z wnętrza. Ryby zamieszkały w małej kuli. Kilka godzin zabrało mi przejrzenie akwarystycznych forów i ustalenie ci robić. Nowe szkło to spory wydatek. W końcu znalazłam niezbędne informacje. A trzeba przyznać, że panowie na forach przeczyli sobie nawzajem co do sposobu postępowania. Wreszcie trafilam na wątek, w którym wytłumaczono początkującemu akwaryście co ma robić krok po kroku. Instrukcja w sam raz dla mnie. Potem było dokładne czyszczenie, płukanie, suszenie, odtłuszczanie i uszczelnianie silikonem. Nie znalazlam miejsca przecieku i musiałam uszczelnić złącza na całym dnie. Dzisiaj ryby wróciły do akwarium. Trochę dziwnie teraz wygląda, bo usunęłam połowę roślin, wszystkie kamienie i obniżyłam poziom wody. Wszystko po to żeby szafka nie wyginała się pod ciężarem akwarium.
czwartek, 13 maja 2010
Sfalbanioną serwetkę gdzieś zapodziałam. Nie mogę jej kończyć. Stosując zasadę "nie szukaj, samo się znajdzie" zaniechałam poszukiwań i wzięłam na czółenko najnowszy wzór z "Moich robórek" nr 6/2010, projekt Józef Sokołowski.
piątek, 07 maja 2010
sobota, 24 kwietnia 2010
Gwiazdka to początek nowej serwetki Renulka, tym razem robionej dwoma czółenkami. http://renulek.blogspot.com/2010/03/serwetka-ciocina-czyli-rozbieramy.html Sama w sobie jest też ładna. Mogłaby zawisnąć na choince.
środa, 14 kwietnia 2010
Kończyłam sertwtkę kiedy okazało się, że zabrakło już nici. Próbowałam ostatni rząd zrobić w innym kolorze. Niestety nitka okazała się nieco grubsza od poprzedniej. Zafalbankowało. Mam do wyboru: dokupić nici na drugim końcu miasta jeśli jeszcze są, zostawić bez ostatniego rzędu, zostawić falbankę lub próbować dobrać nici z tego co mam w domu.
niedziela, 04 kwietnia 2010
środa, 24 marca 2010
Moje palce zatęskniły do czółenka. Robię od nowa jednoczółenkową serwetkę Renulka. Tym razem nici dużo cieńsze w kolorze beżowym. Na razie robi się całkiem dobrze. Serwetka będzie jednak dużo mniejsza. W tej chwili jest już trochę więcej. Zrobiłam też sobie podręczny linkownik do bloga Renulka, źeby wygodnie podglądać co dalej. http://renulkowy.blox.pl/2009/09/Zaczynamy-robic-serwetke-frywolitowa-Sa-rozne.html http://renulkowy.blox.pl/2009/09/Serwetka-na-jedno-czolenko-cz2.html http://renulkowy.blox.pl/2009/09/serwetka-na-jedno-czolenko-cz3.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-cz4.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/czy-piaty-rzadek-tez-Wam-tak-wyszedl.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzadek-szosty.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html I jeszcze dwa linki do tego samego bloga. http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html http://renulkowy.blox.pl/2009/10/serwetka-na-jedno-czolenko-rzad-dziewiaty-poprawka.html
niedziela, 13 grudnia 2009
Tym razem wysupłałam wianuszek poinecji czyli gwiazd betlejemskich a właściwie zakładkę do książki zielono- czerwoną. Zrobiłam ją według projektu Eddy Schneider Udało mi się kupić plastikową bombkę o średnicy 10 cm. Zrobiłam dla niej ubranko. Takie duże bombki można powiesić na choince odpowiedniej wielkości lub na specjalnym stojaczku. Najczęściej kule są malowane ręcznie, czasem nawet z dedykacją. Oczywiście zawsze są szklane i trzeba się z nimi obchodzić bardzo delikatnie. Moja jest nietłukąca. Można nią rzucać i nic się nie stanie. Powędrowała do osoby, która podrzuca mi czekoladowe opakowania do kolekcji. Podobieństwo koszulki do renulkowej serwetki jest nieprzypadkowe. Spodobał mi się motyw. Serwetka leży niedokończona. Rządek z koniczynkami zrobiłam za ciasno i się zawija. Nie zdecydowałam jeszcze czy zostawić ją tak jak jest bez dalszego ciągu i spróbować naciągnąć brzeg czy też odciąć rządek, zwiększyć liczbę supełków i zrobić od nowa wraz z ostatnim motywem. Na razie prace świąteczne mają priorytet.
niedziela, 29 listopada 2009
Serwetki przybywa powoli. Na razie połowa kolejnego rzędu. Na czas choroby zawiesiłam wszelką działalność robótkową. Wcześniej wysupłałam wianuszek mleczyków jakby powiedział Sid z Epoki lodowcowej. Filmu zresztą nie starczyło na całość. Musiałam poświęcić jeszcze jakiś. Mleczyki to reakcja organizmu na brak kolorów za oknem. Jeszcze lepszym antidotum na listopadową senność jest kolekcja. Ostatnio sporo do niej przybyło. W odpowiedzi Kasi pokazuję dwa sposoby mocowania frywolitek na kulce bez wykorzystania kleju. Przeciągam nitkę w kolorze tła z ściśle zawiązuję lub łączę dwa elementy dolny i górny. W tym przypadku może to być nitka kolorowa lub biała i wtedy staje się ona elementem dekoracji. Dzięki temu można zmienić bombki, jeśli zajdzie potrzeba.
poniedziałek, 09 listopada 2009
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Frywolitki
Haft krzyżykowy
Hardanger
Koronka igłowa
|